18–19 listopada 2025 r. w Centrum Konferencyjnym „Warszawianka” w Jachrance odbył się XXI Kongres Gmin Wiejskich organizowany przez Związek Gmin Wiejskich RP. Tegoroczna edycja miała wyjątkowy, jubileuszowy charakter – 35-lecie samorządu gminnego było okazją do podsumowań, ale przede wszystkim do rozmowy o tym, jak wzmocnić gminy w warunkach rosnących oczekiwań mieszkańców i ograniczeń finansów publicznych. Hasło Kongresu „Silny samorząd – silna Polska. Przyszłość zaczyna się w gminach.” dobrze oddawało ton dyskusji – praktyczny, odpowiedzialny i nastawiony na wdrożenia.
Pieniądze: stabilniejsze dochody, ale bez przełomu w finansowaniu oświaty
W swojej wypowiedzi zwróciłem uwagę na rzecz podstawową: za większością samorządowych dylematów stoją pieniądze. Nowa ustawa dochodowa realnie poprawiła sytuację wielu JST i zwiększyła stabilizację dochodów. Jednocześnie ta zmiana nie została uzupełniona analogicznym przełomem w systemie finansowania oświaty, a to właśnie oświata w gminach wiejskich i małych miastach jest dziś jednym z głównych „pochłaniaczy” przestrzeni budżetowej.
Wskazywałem, że przy uwarunkowaniach finansów publicznych i rosnących potrzebach państwa – zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa – trudno oczekiwać istotnego skokowego wzrostu środków kierowanych do systemu oświaty. To oznacza, że presja na budżety gmin będzie się utrzymywać, a luka oświatowa w wielu jednostkach może się pogłębiać.
Zmiana filozofii: mniej dotacji, więcej decyzji po stronie gmin
Kolejnym ważnym wątkiem była zmiana podejścia do finansowania inwestycji. W rozmowach z samorządowcami coraz częściej słyszę dylemat – dochodów własnych jest więcej, ale równocześnie brakuje strumienia dotacji „programowych”, do których w ostatnich latach wiele JST się przyzwyczaiło. Gdy inwestycję wyznacza dotacja – decyzja jest prosta. Gdy gmina ma sama ustalić priorytety – pojawia się ostrożność, pytania o trwałość wzrostu dochodów i potrzeba selekcji projektów.
To w praktyce przekłada się na dwa zjawiska:
- w wielu miejscach wstrzymywanie lub spowolnienie inwestycji,
- jednocześnie rosnącą nadwyżkę operacyjną, która poprawia zdolność kredytową, ale nie zawsze zamienia się w projekty rozwojowe.
I tu wraca temat oświaty, bo – mówiąc wprost – wydatki oświatowe „wydają się same”, a postawienie tamy bez narzędzi zarządczych jest bardzo trudne.
Oświata i demografia: dwie ścieżki, obie trudne, ale realne
Podczas Kongresu mocno wybrzmiał temat demografii, a wraz z nim konieczność podejmowania decyzji dotyczących sieci szkół. Podkreślałem, że w większości gmin problemu kosztów oświaty nie da się „przeczekać”. Są dwie ścieżki – obie trudne, ale możliwe:
- racjonalizacja sieci (w tym zamykanie najmniejszych szkół) – społecznie i politycznie najtrudniejsza, ale w wielu miejscach już nieunikniona;
- porządkowanie kosztów w ramach istniejącej struktury – poprzez realną kontrolę mechanizmów, które generują wydatki.
W praktyce to druga ścieżka zaczyna się od zrozumienia, że największe pieniądze nie są opisane jako „pieniądze”. One są opisane jako godziny, etaty i rozwiązania w arkuszach organizacyjnych. I to właśnie tam zapadają decyzje, które później przesądzają o wielkości dopłat z budżetu gminy.
Wskazywałem też, że między gminami potrafią występować ogromne różnice: są jednostki, które dopłacają do oświaty symbolicznie i takie, które dopłacają bardzo dużo. To oznacza, że w wielu miejscach istnieje przestrzeń do usprawnienia – między innymi poprzez standardy organizacyjne, zasady tworzenia oddziałów, racjonalizację zatrudnienia i lepsze dopasowanie wsparcia do rzeczywistych potrzeb.
Porównania i prognozy: dopiero na tle 10 podobnych gmin widać prawdę
Zachęcałem uczestników do podejścia opartego o dane porównawcze i prognozy. Sama kwota dopłaty do oświaty niewiele mówi, dopóki nie zestawimy jej z gminami o podobnym profilu. Tylko wtedy można odpowiedzieć uczciwie na pytanie: czy płacimy „normalnie”, czy płacimy za brak kontroli procesów.
Podczas Kongresu rozmawialiśmy o tym, że prognozowanie kosztów oświaty jest możliwe, bo demografię da się policzyć — wiemy, ile dzieci jest dziś w systemie i jaka część z nich trafi do szkół w kolejnych latach. Jeśli w tym roku dopłata wynosi określoną kwotę, w wielu przypadkach można z dużym prawdopodobieństwem pokazać trend na kolejne lata i odpowiednio wcześnie zacząć go „wyhamowywać”.
XXI Kongres Gmin Wiejskich był ważnym spotkaniem praktyków samorządu – od refleksji o 35 latach doświadczeń po bardzo konkretne rozmowy o tym, co da się wdrożyć „od razu po powrocie do urzędu”. Dziękuję organizatorom za zaproszenie oraz wszystkim uczestnikom za rozmowy – zarówno podczas paneli, jak i w kuluarach.












