Krajowy Kongres Forów Skarbników to największe i najważniejsze wydarzenie dedykowane Skarbnikom jednostek samorządu terytorialnego. Jego VIII edycja realizowana była pod hasłem „Finanse samorządowe: Odpowiedzialność, Współpraca, Innowacje, Przyszłość.”
Podczas Kongresu miałem przyjemność wziąć udział w dwóch ważnych wystąpieniach poświęconych finansom samorządów. Pierwsze dotyczyło wpływu zmian demograficznych na lukę oświatową w gminach i powiatach, drugie zaś koncentrowało się na zależnościach pomiędzy budżetem, deficytem, oszczędnościami i możliwościami realizacji zadań JST.
Oba tematy łączy jeden wspólny mianownik: samorządy potrzebują dziś nie tylko większej stabilności dochodowej, ale przede wszystkim większej zdolności do podejmowania racjonalnych decyzji finansowych w warunkach rosnących kosztów i pogłębiających się zmian demograficznych.
Demografia i luka oświatowa – problem, który będzie narastał
W swoim pierwszym wystąpieniu zwracałem uwagę na to, że spadek liczby dzieci nie jest już zjawiskiem, które dopiero nadejdzie. On już dzieje się w większości JST, a jego skutki będą w najbliższych latach coraz mocniej widoczne w finansach oświaty. W skali kraju liczba uczniów szkół podstawowych w kolejnych latach będzie spadać, a jeszcze silniejszy trend widać już dziś w grupie dzieci przedszkolnych. To oznacza, że wiele samorządów stanie przed koniecznością podejmowania decyzji trudnych społecznie, ale nieuniknionych z punktu widzenia racjonalności finansowej.
Pokazałem podczas prezentacji analizy przygotowane przez Aesco dla każdej JST, obrazujące prognozowany wpływ braku działań na wzrost luki oświatowej. Te materiały pozwalają bardzo jasno zobaczyć, że w wielu gminach i powiatach koszty oświaty będą rosły, nawet jeśli subwencja czy potrzeby oświatowe nominalnie będą się zwiększać. Wynika to z prostego mechanizmu: liczba uczniów spada, natomiast wydatki – jeśli nie zostaną objęte realną kontrolą – pozostają wysokie lub rosną dalej z powodu inercji systemu.
Z mojej perspektywy szczególnie istotne są dwa czynniki, które dziś najsilniej napędzają wzrost luki oświatowej. Po pierwsze – depopulacja. Po drugie – bardzo dynamiczny wzrost kosztów związanych z kształceniem specjalnym i organizacją wsparcia dla uczniów z orzeczeniami. W praktyce w wielu samorządach ten drugi obszar staje się jednym z głównych źródeł narastających wydatków, a jednocześnie bardzo rzadko jest poddawany rzetelnej analizie organizacyjnej i finansowej.
Dane porównawcze jako narzędzie zarządzania
Ważną częścią mojej prezentacji było pokazanie, że sama informacja o wysokości dopłat do oświaty nie wystarcza. Znacznie ważniejsze jest porównanie własnej sytuacji do podobnych JST. Dlatego przygotowane przez Aesco analizy opierają się nie tylko na danych historycznych i prognozach, ale również na zestawieniach z grupą porównawczą podobnych gmin i powiatów.
To podejście pozwala odpowiedzieć na bardzo praktyczne pytanie: czy dana jednostka dopłaca do oświaty „normalnie”, czy też robi to w skali wyraźnie wyższej niż podobne samorządy. W wielu przypadkach dopiero takie porównanie pokazuje, że problem nie leży wyłącznie w systemie finansowania, ale również w sposobie organizacji wydatków i braku skutecznych mechanizmów kontroli.
Budżet, deficyt i oszczędności – skąd naprawdę biorą się środki na rozwój
Drugie moje wystąpienie dotyczyło już szerzej finansów samorządowych. Wskazywałem, że zadaniem JST nie jest wyłącznie bilansowanie wydatków bieżących. Samorząd ma również finansować rozwój, a to oznacza, że prawdziwa siła budżetu nie polega na samym „spięciu się” dochodów i wydatków bieżących, ale na zdolności do generowania nadwyżki operacyjnej.
W tym kontekście bardzo istotne są skutki nowej ustawy o dochodach JST obowiązującej od 2025 roku. Zwiększenie udziału w podatkach dochodowych, przede wszystkim PIT, oraz nowe podejście do potrzeb finansowych JST sprawiły, że w skali makro sytuacja finansowa samorządów wyraźnie się poprawiła. Jak wskazywałem podczas panelu, wyniki wykonania budżetów po trzech kwartałach 2025 roku były generalnie bardzo optymistyczne. Szacunkowo samorządy mogły zakończyć rok z rekordową nadwyżką operacyjną i bardzo wysokim poziomem wydatków inwestycyjnych.
Co istotne, ten wzrost inwestycji nie przełożył się na istotne zwiększenie zadłużenia JST. W wielu przypadkach samorządy rezygnowały nawet z wcześniej planowanego długu, ponieważ wyższe wpływy bieżące oraz rozliczane jeszcze środki z wcześniejszych programów inwestycyjnych pozwalały finansować większą część wkładu własnego z dochodów własnych.
Z perspektywy całego sektora obraz finansów samorządowych jest więc dziś zdecydowanie lepszy niż jeszcze kilka lat temu. Jednocześnie podkreślałem, że ten pozytywny obraz nie może usypiać czujności. Nadal istnieją obszary, które mogą w najbliższych latach bardzo silnie ograniczać możliwości rozwojowe JST – a na pierwszym miejscu pozostaje tu właśnie oświata.
Oświata jako najważniejsze pole oszczędności
W trakcie dyskusji mówiłem wprost, że kiedy rozmawiamy o możliwościach finansowania inwestycji, zawsze wracamy do trzech źródeł: środków własnych, dotacji oraz długu. Dziś dotacji krajowych jest mniej, programy o charakterze masowym zostały wygaszone, a samorządy muszą w większym stopniu same decydować, na co przeznaczyć rosnące dochody własne. To z jednej strony zwiększa samodzielność, ale z drugiej wymaga większej odpowiedzialności i większej dyscypliny w wydatkach bieżących.
I właśnie tutaj pojawia się kluczowy problem: pieniądze na oświatę wydają się w wielu JST niemal automatycznie, podczas gdy każda decyzja inwestycyjna wymaga dziś znacznie większego namysłu i odwagi. Jeśli samorząd nie odzyska kontroli nad kosztami oświaty, to nawet poprawa dochodów nie przełoży się w pełni na większe możliwości rozwojowe.
Dlatego podczas Kongresu pokazywałem również, jak nawet częściowa redukcja luki oświatowej – rzędu 20% w kolejnych latach – może przełożyć się na dodatkowe środki na inwestycje. W wielu przypadkach mówimy tu o milionach złotych, które można odzyskać nie przez rezygnację z usług publicznych, ale przez bardziej racjonalne zarządzanie systemem.
Wnioski po Kongresie
Mój najważniejszy wniosek po Krajowym Kongresie Forów Skarbników 2026 jest taki, że sytuacja finansowa JST daje dziś więcej powodów do ostrożnego optymizmu niż jeszcze kilka lat temu. Dochody są stabilniejsze, nadwyżki operacyjne w wielu jednostkach rosną, a możliwości finansowania inwestycji są realne. Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że bez uporządkowania wydatków oświatowych i bez odpowiedzi na skutki zmian demograficznych część samorządów może bardzo szybko utracić tę poprawę.
Dlatego właśnie tak ważne są dziś dane, analizy porównawcze i prognozy, które pozwalają nie tylko opisywać problem, ale również wskazywać konkretne kierunki działania.
Dziękuję za wszystkie rozmowy podczas Kongresu, za zainteresowanie analizami Aesco i za spotkania przy naszym stoisku. To właśnie w takich miejscach najlepiej widać, jak duża jest potrzeba praktycznych, policzonych rozwiązań – i jak ważna jest współpraca między Skarbnikami i ekspertami, którzy potrafią przełożyć dane na decyzje.













